Krytyk wewnętrzny, myślenie realistyczne a hura optymizm.

Wielokrotnie, w czasie różnych warsztatów, pytano mnie, z czym się kojarzę ludziom. W 90% odpowiadałam: chuda, wysoka, blondynka.

Pamiętam odpowiedź jednego z moich kumpli z uczelni, którego spotkałam po latach: „Takich to znam miliony” (konwersacja była SMS-owa).

Wtedy dorzuciłam, tak od niechcenia: ta od pończoch samonośnych. Co niechybnie spowodowało lawinę wiadomości. Do dziś uśmiecham się na myśl o tej sytuacji.

Jak to przeważnie w życiu bywa, myliłam się w ocenie tego, z czym kojarzę się ludziom. Jest to niebywałą energią granicząca z hura optymizmem oraz niespotykane poczucie humoru, kreatywność i odporność na krytykę.

 

Zła wiadomość jest taka: Każdy z nas ma swojego Krytyka Wewnętrznego, który może mu zniszczyć życie.

Nawet jeśli nie spotyka Cię krytyka ze strony innych ludzi, to wcale nie oznacza, że jesteś bezpieczna! Myślisz, to nic strasznego, to tylko mój głos wewnętrzny – on jest w zasadzie moim przyjacielem, bo ostrzega mnie przed „zrobieniem z siebie głupa”.

Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo zwątpienie, które wywołuje wsłuchiwanie się w głos Krytyka Wewnętrznego, hamuje Cię w Twoim życiu prywatnym i zawodowym.

Wiara, że jesteś za głupia, za słaba, za mało inteligentna i zaradna, aby odegrać większą rolę w życiu  lub zawalczyć o swoje pragnienia, jest jedną w podstawowych konsekwencji przyzwolenia Krytykowi Wewnętrznemu na przejęcie kontroli nad Twoim życiem.

 

Dobra wiadomość jest taka: Odporność na krytykę można wyćwiczyć.

Okazuje się, że nie trzeba wcale znaleźć magicznego sposobu na to, aby stać się pewnym siebie. Co więcej, nie trzeba spędzać długich tygodni na kozetce u psychologa, aby przekopywać się przez wszystkie traumy, których doświadczyliśmy.

Wystarczy po prostu nauczyć się żyć z dotykającą nas krytyką, bez względu czy płynie z naszego wnętrza, czy jest nam serwowane przez otoczenie.

Radzenie sobie z krytyką jest jedną z najważniejszych umiejętności w życiu. Zawsze doradzam, wysłuchaj (przeczytaj) a później zapamiętaj tylko to, co jest naprawdę cenne a resztę natychmiast zapomnij!

Ignorowanie lub mądra rozmowa – wybór należy o Ciebie

Oczywiście można przyjąć strategię całkowitego ignorowania krytyki, ale z mojego punktu widzenia jest to niemądre. Jak mówił Sokrates, wiedza płynie z rozmowy, dlatego rozmawiam, nawet jeśli w ten sposób narażam się na niepochlebne oceny.

Rozmawiajmy jednak mądrze, bez wdawania się w niepotrzebne konflikty, pamiętając, że ludzie nadmiernie nas krytykujący nigdy nie będą: ani naszymi przyjaciółmi, ani naszymi najlepszymi klientami czy pracodawcami. Dlatego, kiedy to tylko jest już możliwe, należy jak najszybciej zakończyć z nimi kontakty.

Może to nieeleganckie, ale zdarza mi się kasować numery telefonów i szczerze to rekomenduję.

Pozostaje nam jeszcze krytyk wewnętrzny, tego nie da się tak łatwo odprawić. Wkrótce opowiem wam, jak ja sobie z nim radzę.

Ściskam was serdecznie i zapraszam na kanapę 

Powiem Wam, jak to się robi! 

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *